Clan TDG

Official board of the TDG Clan.

By Ajer
Posts Custom
#1618
Zakon Krwawej Ręki jest tajemniczą organizacją osadzoną w południowym regionie imperialnym. Ma ona aktualnie charakter nieoficjalny, to znaczy że nie została ona zatwierdzona przez władze imperialne.

Mistrzem Krwawej Ręki jest mroczny czarodziej Lenox. To właśnie on kieruje poczynaniami całej tej organizacji, chociaż ci bardziej wtajemniczeni wiedzą, że ma on jeszcze swój wierny krąg doradców.
Szeregi oświeconych Krwawej Ręki składa się z najstarszych i najpotężniejszych członków, którzy trzymają pieczę nad działaniami kultu podczas nieobecności Lenoxa.

Hierarchia Krwawej Ręki jest wyznaczana przez poziom doświadczenia oraz wtajemniczenia.

Mistrz - przywódcą Krwawej Ręki jest sam czarodziej Lenox.

Oświecony - są jedynymi, którzy posiedli pełną wiedzę o magii kultu, jej mroczne źródło i cel. Zazwyczaj pracują za kulisami i rzadko się ich spotyka. Jeśli się pojawią, to walczą zacięcie i bezlitośnie. Kierują wszystkimi innymi kultystami i nigdy nie stają do walki z wrogiem w pojedynkę. Ich siły magiczne są ogromne. Wyposażeni w drogą zbroje i broń, są zabójczy dla każdego, który próbuje odkryć tajemnicę kultu. Nigdy nie zdradziliby swojego kultu. Nie wiadomo czy stoi za tym jakieś zaklęcie, czy to prawdziwy fanatyzm.
Ich szaty są czarne z niebieskimi akcentami, noszą charakterystyczne dla ich statusu maski.

Adept - to najwyższa ranga, o jakiej normalny kultysta może pomarzyć. Mają oni silną wolę i są lojalni. Używają tajemnic kultu, by wzmocnić swoją magię do zagrażającego stopnia. Okrutni i chytrzy, wywołują strach w każdym przeciwniku. Myślą, że są zbyt ważni dla kultu, by umierać, dlatego zawsze są chronieni przez członków niższych rangą. Posiadają dużą wiedzę o kulcie i są tak fanatyczni, że woleliby zginąć niż przebywać w niewoli.
Ich szaty są czarne z czerwonymi akcentami.

Akolita - byli trenowani w mrocznych sztukach. Są dumni ze swojego statusu, i zazwyczaj fanatyczni na punkcie swego kultu. Akolici czują się lepsi od ludzi z zewnątrz i często myślą, że moce które posiadają czynią ich niepokonanymi. Szanują tylko wyższych rangą z kultu, którym służą jak niewolnik służy swojemu panu. Ich umiejętność władania nad magią wciąż pozostawia wiele do życzenia i nie satysfakcjonuje ich. Akolici biorą udział tylko w sprawach ważnych dla kultu.
Ich szaty są czarne z zielonymi akcentami.

Nowicjusz - najniższym rangą kultu wciąż brakuje wielu mocy, ale próbują udowodnić swoją wartość. Ich tchórzostwo jest nieco zrekompensowane przez pierwsze oznaki fanatyzmu. Zdeterminowani by bronić swój kult, są zdolnymi, ale niezbyt groźnymi przeciwnikami. Czego brakuje im w sile próbują nadrobić ilością. Zazwyczaj Nowicjusze tworzą grupy by walczyć, często w towarzystwie kogoś wyższego rangą, którego bronią.
Ich szaty są czarne z szarymi akcentami.

Bohaterowie:
Lenox - mistrz
Tristan - oświecony
Nekil - oświecony
Aurelio - adept
Haldric - adept
User avatar
By Operativ
Posts Custom Custom Avatar
#1621
Wydarzenie

W trakcie Twoich badań, do komnat Lenoxa wbiega roztrzęsiony Oświecony, którego twarz jest pokryta potem i trwogą. Po szybkim opanowaniu się, jak to przystało na kultystę o tej randze, poinformował Cię o ważnym zdarzeniu dotyczącym Gildii Magów, twierdząc że są to wiadomości prosto ze stolicy imperialnej położonej na północy.
Według sprawozdania Oświeconego, dowiadujesz się, że jeden z najbardziej uzdolnionych czarodziejów zstąpił ze ścieżki Gildii Magów, aby obalić dotychczasowy porządek i zakończyć ucisk, który jest nakładany na użytkowników magicznych przez pospólstwo oraz Inkwizycję i innych "fanatyków religijnych".

Następnie Oświecony tłumaczy Ci się dlaczego jest tak zmęczony - trzy dni temu zbiegł ze stolicy imperialnej tuż po całym wydarzeniu, ponieważ Inkwizycja oraz gwardia obrońców Gildii Magów rozpoczęły pełną musztrę swych sił w próbie aresztowania zbuntowanego wielkiego czarodzieja. Tuż po całym zajściu plac przed Gildią Magów stał się pobojowiskiem, a Oświecony został zmuszony do ucieczki poprzez zbyt duże i nader podejrzliwe siły Inkwizycyjne.

Bunt na taką skalę rozpoczęty przez tylko jedną osobę... daje to Lenoxowi wiele do namysłu, a z drugiej strony potężni czarodzieje o unikatowych poglądach nie do końca się ze sobą dogadują.
User avatar
By Operativ
Posts Custom Custom Avatar
#36648
Xonel czy Lenox, licz czy elficki wielki nekromanta, arcykapłan Pustkowia czy pan swego losu...

Postać owiana wieloma sekretami, niezbadana tak jak jej rzekoma dwukrotna śmierć i powrót za ubiegłych lat. Raz z ręki opętanego przez Ostrze Spaczenia Bakobrodego, drugi raz z rąk brutalnego, łysego płatnego zabójcy, którego tożsamości nie odkryto do tej pory.

Lenox w ostatnich latach znacząco urósł w potęgę, dążąc od podstaw jako aspirujący mag, poprzez stanie się pełnoprawnym czarownikiem i zdobycie mistrzostwa w potężnej dziedzinie magii śmierci.

Jego przygody zabrały go aż do pustynnej krainy Pustkowia, gdzie urzędował jego diabelski mroczny pan, Xaevian, z którym lata temu założył piekielny pakt.
Pomimo tego, że Lenox nie mógł równać się mocy tak silnego czarta, miał on ze sobą swoją księgę wiedzy tajemnej, oraz potężny artefakt - Rubin Dusz. To właśnie w tym klejnocie zagościła dusza Xaeviana po podstępnym ataku nekromanty.
Lenox stał się nowym władcą Cytadeli Czarownika, pasujący tytuł dla istoty niczym on sam.

To właśnie tam, na rozległych piaskach Pustkowia, Lenox postanowił wyruszyć ku jeszcze większej potędze.
W swych zapiskach znalazł informacje o poszerzeniu swej mocy nekromantycznej, ceną przybrania formy nieumarłego maga - licza.

Podczas swej podróży z nowo zdobytym sprzymierzeńcem i księgowym - Gromnarem, ojcem Ahjera - Lenox odkrył starożytną piramidę władców śmierci, która okazała się miejscem spoczynku jednego z hierofantów tamtejszej cywilizacji.
Lenox przebudził wielkiego hierofantę, który po wymianie zdań wyjaśnił Lenoxowi jak przebiega osiągnięcie formy licza, wręczając mu również zwój z inkantacją wspomnianego zaklęcia.

Lenox po przeanalizowaniu zwoju odkrył, że liczem może stać się jedynie istota śmiertelna i niestworzona przez magię. Lenox, będąc Elfem nie kwalifikował się w tą kategorię, lecz pomimo tego spróbował dokonać rytuału przemiany.
Lenox stracił przytomność tuż po rytuale, budząc się po ośmiu godzinach powitany przez zmartwiony orszak jego najbliższych przyjaciół i kapitanów, jego pierwszym spostrzeżeniem był jego brak oddechu i inne uczucie niż zwykle - bycie nieumarłym. Tak oto powstał licz Xonel.

Potężny po 'śmierci' jak i za życia, gdzieniegdzie można było usłyszeć o tajemniczym, mrocznym czarodzieju podróżującym po świecie, a tam gdzie postanął działy się różne nieszczęścia - kiśniało mleko, niemowlęta płakały i wiele innych tym podobnych rzeczy.

Teraz, po wielu miesiącach od czasu przemiany Xonel zapomniawszy o naturze elfiej rasy, w oczekiwaniu na oblężenie zamku Inkwizycji, budzi się w swym namiocie, czując coś, o czym niemalże zapomniał jak to jest, lecz czego mu od tamtego czasu brakowało - swój własny oddech i temperaturę swego ciała, a jak już mówiąc o ciele - Xonel zauważył, że przestał być nieumarłym. Tak jak jednego razu podejrzewał, czar prysł.
Lecz nie bez nowego doświadczenia zyskanego przez Elfa, który dokonał niemożliwego. Lenox, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię, wstając poczuł się lekki na duchu, oraz jeszcze potężniejszy magicznie, pomimo tego, że nie ma już wytrzymałości nieumarłego. Jego umysł wypełniony wiedzą odzyskaną ze swych lat jako druid, wzmocnioną poprzez nowo zyskaną wiedzę.


Xonel stał się ponownie Lenoxem, lecz o wiele potężniejszym niż przed samą próbą przemiany, i jednocześnie bardziej uzdolnionym magicznie niż po samej przemianie, która ze względu na magiczną naturę nieśmiertelnych Elfów nie miała prawa bytu.

Lenox poprzez niemożliwy dla niego rytuał zmienił się, lecz jego pierwotna postać okazała się potężniejsza od śmierci...
Clan Structure

An officer needs to be properly skilled (whether b[…]

Tury Inicjatywa Inicjatywa określa kolejno[…]

[Frakcja] Krwawa Ręka

Xonel czy Lenox, licz czy elficki wielki nekromant[…]

Conqueror's Blade guide

Weapons, uses, and armor Shortsword and Shie[…]